Dobre książki online

Dobre książki dla dziadka w prezencie

Prezent na Dzień Dziadka niekoniecznie musi mieć formę bombonierki lub ciepłych kapci, których dziadek właściwie nie lubi nosi

Prezent na Dzień Dziadka niekoniecznie musi mieć formę bombonierki lub ciepłych kapci, których dziadek właściwie nie lubi nosić. To może być wiele innych rzeczy, które niekoniecznie należy kojarzyć tylko ze starością. Warto postawić na dobrą książkę, która na pewno będzie doskonałym towarzyszem w wolnych chwilach (niekoniecznie na emeryturze).

Obserwacje otaczającego świata

“Bezsenność w czasie karnawału” Janusza Głowackiego to wspaniała książka, dzięki której mamy szansę na poznanie ostatnich myśli tego wielkiego dramaturga i scenopisarza. Osoby, które na co dzień interesują się wielkimi dziełami doskonale zdają sobie sprawę z tego, co Janusz Głowacki zrobił i jak wspaniałe scenariusze napisał. “Kopciuch” oraz “Antygona w Nowym Jorku”, “Sonia, która za dużo chciała”, “Z głowy” – to tylko kilka tytułów do których zaprasza nas mistrz Głowacki. Tym razem “Bezsenność…” to zbiór wnikliwych obserwacji na temat otaczającej nas rzeczywistości. Janusz Głowacki z niejaką goryczą opowiada o tym co zauważył podczas swojego życia, czego doświadczył. Wszystko opowiedziane jest jednak na jego sposób – z dawką humoru, którego nie poznamy u żadnego innego pisarza. W dużej mierze jest to książka tworzona przez Janusza. Nagła śmierć sprawiła, że pracę nad książką dokończyła małżonka jego – Olena Leonenko-Głowacka. Dzięki zapiskom, szkicom, jakie autor pozostawił czytelnik ma szansę na to, aby poznać dalsze przemyślenia człowieka, który zbyt wcześnie pożegnał się z tym światem. Czy jak człowiek już trochę pożył i się napatrzył, to nadal ma prawo uważać się za przyzwoitego? Warto dowiedzieć się tego z tej właśnie książki.

Przedstawiciel jazzu

“Komeda. Osobiste życie jazzu” autorstwa Magdaleny Grzebałkowskiej to wspaniała historia jednego z najwybitniejszych twórców jazzowych, którzy zbyt wcześnie pożegnali się z tym światem. Krzysztof Komeda urodził się w 1931 roku, a zmarł tragicznie w roku 1969. Żył krótko, ale bardzo intensywnie mocno poświęcając się swojej ukochanej muzyce jazzowej. Jaki naprawdę był ten twórca? Co skłaniało go do tworzenia piosenek? Jaki na co dzień był kompozytorem i pianistą jazzowym? Magdalena Grzebałkowska postanowiła przemierzyć wiele kilometrów po różnych państwach i kontynentach rozmawiając z osobami, które na co dzień miały przyjemność obcować chociaż przez chwilę z Krzysztofem Komedą. Dotarła ona nawet do świadka, który widział nieszczęśliwy upadek ze skarpy kompozytora. Krzysztof nie wyobrażał sobie życia bez jazzu, który stanowił dla niego namiastkę wolności, szczęścia, które tak bardzo pragnął odnaleźć w swoim młodym życiu.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com